KOZIE…:D PORANKI - wczesna WIOSNA

kwiecień 15, 2008 on 1:36 po południu | W POWAGA JEST TO... :) |

Olśnienia – cudowny wynalazek. Olśnienia i przysłowia. I jak to w jedno olśnienie można się zakręcić, a w drugie okrzepnąć można raz dwa. Wkurzyć się też, ale przede wszystkim okrzepnąć. Trzepnął żeś zająca – brawo Jasiu (biedny miś). Tylko co ci z tego. Zając suchy , żylasty, o wątrobie nie wspomnę, że na nic zupełnie.

Czego kurna, jedziesz, kwadracie jeden, jakbyś tu królem szos był? Bardziej środkiem się nie da? Paski między koła, między koła, kurna, droga poprowadzi!

A przysłowie nr 1: Im lepiej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta. No, to zjeżdżaj piesku z dróżki, bo pańcia dziś może nie wyhamować.

Ja pierdzielę! Ale wykwintna i wyrafinowana … aż się napisać boję!. Dzięki Aniele mój, jednak żeś czuwał, a ja tu psy już wieszać zaczęłam.

A ten łobaty, gdzie się kurna pcha na czwartego? Nie widzi, tłumok ślepy , że ja jadę na trzeciego?!?!?!

No wszystkie dzisiaj środkiem zapierniczają ! To nie sznurek, to, co takie białe! To paski, kurna namalowane przez takich samych , jak reszta - kwadratów, co to nie tyle finezji dostało im się od Pana Bócka (sorry- też chłopa), żeby się bawić w Arsena Lupina.

Ciężki egzemplarz, nie ma co. Ja, Koza, ciężki egzemplarz. Już się na mnie poznała za dziecięctwa – tego trochę starszego – moja pani od matmy. Że Koza to tak trochę wolno myśli. Ale!!! Powiedziała rzecz znamienną. Wolno, wolno, ale rozwiązanie zawsze jest prawidłowe. No i rację kobita miała ( bo kobita), jak nigdy. Orleańska, kurna! ( ja Orleańska i bynajmniej nie kurna) Głosy słyszy. Tłucze jej się coś, coś ją dusi pod żebrami, coś ściska pod czaszką. Więcej jeszcze , kurna, palić, pić , nie spać– dusić i łomotać przestanie , jak ręką odjął!

Noż kurna, rządkiem se na spacerek poranny wyjechali, ogony krowięce!.

Prawidłowe, prawidłowe. Rozwiązanie prawidłowe. Tylko nie można było jednak odrobinkę szybciej? No, Koza, proszę cię. Tak się zamotać….

Dobra, trochę sprawiedliwości. Jak się nie zamotać, do kurny nędzy? Ledwo rzekniesz słówko, że coś ci się tam …Ech , szkoda gadać. Piroman.

O! Jest kurna ten, co mi stanął dnia durno- dziwnego któregoś na samym przedzakrętem. Omal kobicie w nos jej niebiesiutkiego autka nie wjechałam przy wyprzedaniu tego gnoma, jak mi nieboga ( a ja jej) pojawiła się znienacka na pasie – jej pasie oczywiście. Ależ bym ci gościu miętki za takie suprajsy jaja obcasem przygnietła. Ale się kurna do roboty śpieszę, to ci tylko trąbnę. I tak nie będziesz wiedział, o co chodzi- - a ci w… i kawałek szkła.

Tylko jakiego groma …? I ki czort…? o tej samej porze….

Tak, tak. Zakręć się Koza na tej karuzelce raz jeszcze, to się w końcu porzygasz. Na razie to ci się żółć ino wylewa wszystkimi otworami, a najbardziej do środka. Do kiosku, kurna, po krzyżówki – raz!!! Jak się zagadek zachciewa!

A widział kto taką wariatkę?!?!?! Nikt nie widział, bo świat nie widział!

No, niech no który podejdzie z jakim … czymś sentymentalnym jakim.

Gdzie, kurna , bez kija, idioto!? Samobójca musi…?

Ot, rozgarnięta, jak kupka siana… :)

No Comments yet »

Dodaj komentarz

XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress