SKANDAL ZE SŁOŃCEM
kwiecień 25, 2008 on 6:21 po południu | W ZWYCZAJNA WIOSNA | Brak komentarzySłońce zdrzemnęło się w samo południe. No, skandal! Kto widział takie rzeczy wyprawiać?! A co ze światem całym? W pól dnia zatrzymać się i nic? Po ciemku sie kręcić? Po omacku? Po jakim omacku? Po ciemku – może trochę. Lecz świat się kręcił zawsze. W huragany, ulewy, mrozy i spiekoty niesłoneczne wcale. No i w słoneczne dzionki, a i owszem.
I kręcić się będzie nadal. A ten strzępek dnia jednego – zachmurzony ździebko strzępek – rozpędem zakręcenia przeleci. Nie spostrzeże się nawet, kiedy mrok się rozjaśni. Toć i Słońcu czasami przydarzyć się może lenistwo takie nieprzystojne.
CZŁOWIEK W LUSTRZE
kwiecień 25, 2008 on 1:43 przed południem | W ZWYCZAJNA WIOSNA | Brak komentarzyHej, człowieku, a dokąd pędzisz tak? No tak, rozumiem…Z życiem w szranki stajesz. Kto pierwszy. I co? Nie przystaniesz na pół słowa? Nie zatrzymasz się? Że przeszkadzam? W tym wyścigu do …, no, do czego to? O jaki to cenny puchar zawody?
A gdybyś tak jednak na ułamek czasu swojego… przysiadł na ławce jakiej, w parku niczyim. I pomyślał o czym ważnym. Ważnym naprawdę. Jaka tragedia wielka się stanie, co wydarzy się niebywałego, gdy nie zdążysz tam, gdzie tak lecisz na oślep. Jeśli spóźnisz się o ten niewielki ułamek czasu…
A w lustrze – kogo widziałeś dziś?
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress