DOM

maj 1, 2008 on 9:01 przed południem | W ZWYCZAJNA WIOSNA | Brak komentarzy


Pomysł był taki w zamierzchłych czasach. Dom. I udało się prawie. Jak żywy i jak z obrazka. Weranda była i kominek. A piwnica jaka - klękajcie narody. I stryszek.  Lasek nieopodal, sąsiedztwo nie za bliskie i nie za dalekie - w sam raz. Pasuje wszystkim. Gotowiuśki, tylko  brać. Ba! Tani, jak nie wiem co.

A może to nie okazja żadna? Okazja.  Może taniej będzie? Nie było. Może co lepszego sie znajdzie?  Lepszego?!?! Nie znalazło się. Gwizdnęło, świsnęło, zaszumiało - pooooszłoooo!

I co?

A na co komu dom? Komu, to może i na co. Grunt, to świadomość świadomości i…  “…wszystkie strachy uciekli…”

ŚMIESZNE nie bardzo

maj 1, 2008 on 8:12 przed południem | W ZWYCZAJNA WIOSNA | Brak komentarzy

Wiosna w pełni. Policja donosi. Bo motocyklista zgubił pasażerkę. Jego prawo takie - 2,4 promila zobowiązuje do czegoś nawet. Pasażerka podziała się. Prawo większe miała - promili 3,0. A to ciocia była. Motocyklista - zdziwiony: to jak to tak, to ciocia jednak nie zsiadła? Przekonany , że sprytna taka zsiadła i już w domku swoim przytulnym zażywa… czego tam chce. To jednak nie?

A ciocia spadnięta z motorka, otrzepała się i przycupła na poboczu przydrożnym w oczekiwaniu na … cud czy co?  Cudów nie ma ciociu.

Śmieszne miało być w zamyśle … i się nie udało się.

PYK … i nie ma.

maj 1, 2008 on 8:04 przed południem | W ZWYCZAJNA WIOSNA | Brak komentarzy


I po gołębiu. Naiwny pasażer łudzi się: ale piór pogubił?! . Młody, to i naiwny. Przejdzie mu kiedyś, mam nadzieję. A gołąb - jak nie uważał - to skutek taki ma. Może chory był? A może cwaniak lepszy, co mu się zawsze udaje. To raz się nie udało. Jedno jest pewne - jednego gołębia do paskudzenia mniej.

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress