DOM
maj 1, 2008 on 9:01 przed południem | W ZWYCZAJNA WIOSNA | Brak komentarzy
Pomysł był taki w zamierzchłych czasach. Dom. I udało się prawie. Jak żywy i jak z obrazka. Weranda była i kominek. A piwnica jaka – klękajcie narody. I stryszek. Lasek nieopodal, sąsiedztwo nie za bliskie i nie za dalekie – w sam raz. Pasuje wszystkim. Gotowiuśki, tylko brać. Ba! Tani, jak nie wiem co.
A może to nie okazja żadna? Okazja. Może taniej będzie? Nie było. Może co lepszego sie znajdzie? Lepszego?!?! Nie znalazło się. Gwizdnęło, świsnęło, zaszumiało – pooooszłoooo!
I co?
A na co komu dom? Komu, to może i na co. Grunt, to świadomość świadomości i… “…wszystkie strachy uciekli…”
No Comments yet »
Dodaj komentarz
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress