WIOSENNE… ZAPOMINANIE SIĘ :)
maj 7, 2008 on 3:28 po południu | W NIE CAŁKIEM POWAŻNE | 2 komentarzySłońce błyszczące. Do upału daleko, ale chwilami niektórymi przypieka. Godzina umówiona – pośpiech wskazany. To się pośpieszmy ździebko na tej drodze, hej tam!
Pan miły ,jak zwykle , zaprasza w podwoje. Pośpiech swoje zrobił , i się zdążyło, i „zadyszało” z lekka. A tu … - w podwojach tych – spokój i błogostan. Nutki nie za głośne, a nader przyjemne. Chłódek trafiony w dziesięć. Wylegnąć niemal można na … no , na czym wylegnąć, jak nie na legowisku? Pan zabiera się fachowo i fachowość utrzymuje. Myśli krążą…, krążą… – byle nie zasnąć! W takim miejscu nie… wypada, co za brednie – nie wskazane! Mruczanko … przechodzi łagodnie w … hmmm… bzykanko? I znów mruczanko, i znów… i tak czas jakiś. Mgiełka wilgoci opada na twarz od czasu do czasu. Odlecieć … no, ledwo powstrzymać się udaje.
Pan sympatyczny i fachowy – dla przypomnienia – oznajmia: dzisiaj to wszystko, dziękuję.
Gdzie to takie serwują upojne zapominanie się? Ano, u dentysty.
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress