PUCHAR- AKURATNY NA WIOSNĘ
maj 22, 2008 on 6:45 po południu | W ZWYCZAJNA WIOSNA | Brak komentarzyAnanasa półkrążek bladożółty , chrupiący.
Księżyc w kwadrze.
Grapefruitowe różowe goryczki półzachodu.
Pół brzoskwini – to południa skwar.
Rozsypane, pogubione smutku cętki.
Pięć uśmiechów porzeczkowych- figlarnych i ciut cierpkich.
Na pierzynie to słodkiej, nie za słodkiej, w sam raz.
Na tym koniec?
Coś jeszcze na dnie.
Kropla kawy, kropla brandy, potu kropla…
JOLANTA
maj 22, 2008 on 3:48 po południu | W ARCHIWUM | Brak komentarzyJak płomię potężne z bogatych bierwion sosnowych,
brzozowych, prastarych zrodzone
grzeje, czaruje, ogarnia i spala na nic każdą najgorliwszą obronę.
Nie oprzeć się jej, czarownicą jest z imienia już, zanim
się w osobę wcieli;
jednych zniewoli urokiem ledwo dostrzegalnym jak
oddech, innych obuchem między oczy zdzieli.
Zwierzęta ją kochają jak swoją; dzieci wyciągają za
nią ręce jak za rajskim ptakiem;
idzie drogą wytkniętą marzeniem roztęsknionych oczu
jak pochodniami rozjaśnionym szlakiem.
Zawsze szczęśliwa, pełna niezmiennej wiary triumfa-
torka życia - nigdy nie wiedząca, o tem,
że dla wielu zagaśnie słońce i poginą gwiazdy, gdy
się za nią drzwi śmierci zatrzasną z łoskotem.
Choruje dużo i ciężko, lecz nigdy czar i żar jej od
choroby się nie zmniejsza,
a gdy na marach leży z cieniem rzęs na policzkach
i uśmiechem radości na ustach - wówczas
jest najpiękniejsza.
Kazimiera Iłłakowiczówna “Portrety imion”
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress