A CEPEM! A GRABIAMI!
czerwiec 7, 2008 on 11:36 po południu | W POWAGA JEST TO... :) | Brak komentarzyWzięła no ja temata takiego pod rozwagie: a jakby tak po kulasach posturchać, to co? A moze by po parku, po parku – torebecko. Po jakim parku? Toć ze - po karku! No i mas ci, torebecko , torebecko, a tu sie i pomadka poturlała. A tania to ona nie była. A ładna… to ona tes nie była. Ale za to zdrowotna… to ona tes nie była. No i niech turla sie, jak se tak kce. A spilki sie wzieni połamali- o! A spasowane byli !?, ino, ze tes nie bardzo zdrowotne…, takie jakiesik , no zdrowne nijak nie som, nie byli znacy, bo tes się poturlali.
Torebko to niezabrdzowato, a i wylatajo rózne takie… Grabiami, grabiami, albo cepem ku pamienci!!! Lij, lij i się nie pytoj! Bo z pamiencio to, oj kruchusieńko z nio, niedobze, niedobze… kolesterol sie zre, to i pamienć jus nie ta… Zara! Cepem! Grabiami! A gdzie ja tu grabie w samym środecku miasta wielgiego! O! Cepem – to całkiem co innego. Z cepem to, a juści takiej zawerencyi nie bedzie, znajdzie się jaki, znajdzie…
Pomysłodawco miły
(Iza.G.)- niechaj Ci tam ![]()
KASKI DWA
czerwiec 7, 2008 on 11:35 po południu | W POWAGA JEST TO... :) | Brak komentarzyZnaleźli sie dwa kaski. A straszyli już co poniektóre, że zabawa będzie, ale rozgoniona! Ale się znaleźli w czas. Toż to radość przeogromna! Bo sie zgubili, a nowe byli. Żałość i smuteczek – przeokrutne oba byli. Ale znikli wzieni, znaczy kaski prześliczne byli, a znaleźli się, a nie tamte ponuraki się znaleźli, co ich nikt nie szukał – no żesz z tej radości to pomieszania dostać nietrudno. Doprawdy!!! A pojąć, to czy to tak trudno?! Bo kaski znalezione – nowiusieńkie, ni zadrapki jednej- oglądnięte ze stron wszystkich. I błyszczące obadwa. Ino dzie one podziewali się czasu tyle, a? Toć szukała, pomocy wołała- i nic. Kamień, kaski znaczy – we wode. Ale suche jakieś , to musi nie we wodzie one byli… Chyba, że… położył kto miłosierny… Idzie, patrzy - dwa kaski we wodzie leżo na dnie… i czego tam leżo? Myśli se tak se idąc , a co one tam robio we wodzie? Kaski we wodzie … , toż dziwne takie, gorzej dziwne, niż góźdź żelazny na drodze! To se pomyślał – ot jaki myślący sie trafił – a… wezne i .. na słoneczku położe, wyschno może, to i się komu przydadzo. Toć wyschli i przydali się, jak w sam raz!
Naści, pomysłodawco (Iza.G) : alleluja, abo coś ![]()
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress