KOZY DWIE, CZY JAKOŚ TAK :)
lipiec 18, 2008 on 11:12 po południu | W ARCHIWUM | Brak komentarzy
Poszła koza do doktora
Bo myślała, że jest chora
Doktor ją zbadał, miechem podmuchał
Zajrzał do gardła, zajrzał do …
Hej, halo, ejże
I co tam jeszcze
Bajki pomylić
Starczy pół chwili
Z czymś ty tutaj , kozo miła
Z czym żeś do mnie tu przybyła?
Kręci, wierci i zatyka?
Ten przypadek u chomika
Miałem wczoraj, może wcześniej…?
Wziął, nałykał się czereśni
Łykał całe i z pestkami
Zapił – to tak między nami
Kwartą ciut zsiadłego mleka
Zagryzł śledziem – i narzeka!
Przyznaj kozo – na pastwisku
Czym napasłaś swe brzuszysko?
Kozi łeb opadł ze wstydem
Oj, doktorku, już se idę
Co od czego – jużem doszła
Łeb zadarłszy – w szkodę poszłam
Tam nażarłam się bez tołku
Co zmieściło się w podołku
Smaków różnych – wszystko weszło
Między nami – już mi przeszło
Oto opowiastka taka
Jak się kozie stała draka
Kozie – koleżance kozy
Co ją w lato naszły mrozy.
WOREK ZŁUDZEŃ
lipiec 18, 2008 on 10:45 po południu | W ARCHIWUM | Brak komentarzy
Kupił człek opasły worek
Na bazarku, w zeszły wtorek
Wtorek to był bardzo zeszły
Po nim wtorki inne przeszły
Wór wyglądał na bogaty
Chociaż miał na sobie łaty
O sam worek wszak nie chodzi
Jeno o to, co w nim siedzi.
Pierwsza rzecz – rozwiązać sznurek.
Się udało, choć pod górę
Druga- zajrzeć, co tam w środku
By nie było, jak o kotku
Radość wielka, widać bowiem
Że bogactwa całe mrowie
Wór głęboki, to i będzie
Uciech, szczęścia – co zasiądzie
Cieszył się wielce człeczyna
Aż tu dziwność się zaczyna
Co najlepsze – z wierzchu było
Wzięło się i pokończyło
Dziwność – tombak to, czy co to?
Niemożliwe – to nie złoto?
A co jest na samym dnie?
Same plewy mości panie?
ROZWAŻANIA Z DOLIN… POPRAWIONE?
lipiec 18, 2008 on 10:32 po południu | W ARCHIWUM | Brak komentarzy
„A wróżka patrzy w szklaną kulę i mówi …”
Najpiękniejsze w życiu są chwile złudzeń. I jeszcze sny. Niektóre.
Słowa ubrać w złudzenia
Złudzenia ubrać w słowa
Obraz świata się zmienia
Tworzy ścieżki od nowa
Drogi to kręte, z kamienia
Choć porośnięte kwieciście
Celu nie poznasz z imienia
Ochronią je kwiatów kiście
Jak się nie zgubić w podróży?
Jak się o mapę postarać?
Może rysować? To wróżyć…
Kabałą przyjdzie się parać…
OBŁĄKANA CZY WRÓŻKA ?
lipiec 18, 2008 on 9:11 po południu | W ARCHIWUM | Brak komentarzy
Słyszy słowa, co nie padły.
Czy to znaczy, że ich nie ma?
Ktoś odprawia tajne modły
Na ostatnim skrawku nieba…
Widzi dziwolągi – znaki
Patrzy na coś, co nie było?
Kreskę ktoś postawił wspak
I znaczenie się zmyliło.
Sensu w kłamstwie wypatruje
Jeszcze chwila – znajdzie sens
Z piasku bicz?! Pałac zbuduje!
Odda klucz za jeden pens.
Obłąkana Wróżka – Naiwność
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress