KOZY DWIE, CZY JAKOŚ TAK :)
lipiec 18, 2008 on 11:12 po południu | W ARCHIWUM | Brak komentarzy
Poszła koza do doktora
Bo myślała, że jest chora
Doktor ją zbadał, miechem podmuchał
Zajrzał do gardła, zajrzał do …
Hej, halo, ejże
I co tam jeszcze
Bajki pomylić
Starczy pół chwili
Z czymś ty tutaj , kozo miła
Z czym żeś do mnie tu przybyła?
Kręci, wierci i zatyka?
Ten przypadek u chomika
Miałem wczoraj, może wcześniej…?
Wziął, nałykał się czereśni
Łykał całe i z pestkami
Zapił – to tak między nami
Kwartą ciut zsiadłego mleka
Zagryzł śledziem – i narzeka!
Przyznaj kozo – na pastwisku
Czym napasłaś swe brzuszysko?
Kozi łeb opadł ze wstydem
Oj, doktorku, już se idę
Co od czego – jużem doszła
Łeb zadarłszy – w szkodę poszłam
Tam nażarłam się bez tołku
Co zmieściło się w podołku
Smaków różnych – wszystko weszło
Między nami – już mi przeszło
Oto opowiastka taka
Jak się kozie stała draka
Kozie – koleżance kozy
Co ją w lato naszły mrozy.
No Comments yet »
Dodaj komentarz
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress