OBŁĄKANA CZY WRÓŻKA ?

lipiec 18, 2008 on 9:11 po południu | W ARCHIWUM | Brak komentarzy

 

Słyszy słowa, co nie padły.

Czy to znaczy, że ich nie ma?

Ktoś odprawia tajne modły

Na ostatnim skrawku nieba…

 

Widzi dziwolągi - znaki

Patrzy na coś, co nie było?

Kreskę ktoś postawił wspak

I znaczenie się zmyliło.

 

Sensu w kłamstwie wypatruje

Jeszcze chwila – znajdzie sens

Z piasku bicz?! Pałac zbuduje!

Odda klucz za jeden pens.

 

Obłąkana Wróżka – Naiwność

 

 

 

ZESCHŁE CZĄSTKI POMARAŃCZY

lipiec 11, 2008 on 9:26 przed południem | W ARCHIWUM | Brak komentarzy

 

Czy za co? Czy po co? Czy dlaczego?… słowa takie się należało dostać.

Takie, że są, a cisza w nich,

A co najwyżej – drewnianych kółek klekotanie.

Czy może próżność jakaś – o słowa proste prośba bezprawna ?

Czy pycha czyjaś – o niedostatkach duszy, że plebsu to tylko przywilej.

„Jam nieomylny być muszę, a gdy się zdarzy jednak – wara wam ludkowie prości zbyt.”

Józek Maliniak

 

ŚWIECĄCE STOPY :)

lipiec 9, 2008 on 7:39 po południu | W POWAGA JEST TO... :) | 5 komentarzy

Na parkingu pani stawia autko. Coś się grzebie z wyjściem, jak to pani. Torebeczka, okularki, kabeleczki od czegosić tam… i inne takie. Podchodzi coś niepewnie młodzieniec ku niej. Ku autku właściwie. Zaskoczony ciut, że się drzwiczki odemkły z nagła. To i w tłumaczenie się uderza, że taki ciekawski taki czy jaki?

- A, bo to myślałem, że stopy się pani nie świecą.

Pani gały wybałusza. Zerka ukradkiem oko zapuszczając za zadek swój, stópkę dla lepszej wygody widzenia lekko odsłoniwszy.

Młodzian nie gapa, podchwytuje to ukradkowe oko.

- Aaaa, bo widzi pani! Jest takie wierzenie ludowe, że jak się aniołom stopy nie świecą, to kicha! Nie anioł to był - kiej stopy ma nieświecące :)

Pani coś kapować się stara, nadąża, bo się stara :) A młodzian niezmięszany rzecz zamyka:

- Wszystko w porządku. Zdawało mi się tylko. Pani stopy się świecą.

I poszedł sobie…

« Poprzednia strona

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress