PANI ŁADNA
październik 16, 2008 on 11:22 po południu | W ARCHIWUM |
Zaodziała się skubana po szyję
Albo i lepiej – z kapturem
W suknie bezliczne się wbiła
I sukmany niestrojne wcale
I ubiorki zwyczajnie nijakie
Nieśpiesznie się przechadzała
To przemykała złodziejsko
A i zza węgła, ukradkiem
I …przeszła… mimo… Pani strojna…
Poszła dokąd i po co?
Kto ona, co najpiękniejsza ogołocona?
No Comments yet »
Dodaj komentarz
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress