ROZTERKI PSZCZELARZA

październik 17, 2008 on 7:23 po południu | W ARCHIWUM | Brak komentarzy

 

Zatroskany pszczelarz patrzy w dal. Przedramieniem od słońca oczy chowa. Rozpierzchły się, poleciały napoju boskiego szukać… I jak nie wrócą na czas , to poginą. Jak nic pomarnieją. Zawołać? Jak zawrócić je potrzebne wszystkie – i marne , i mądre…

Ten raz jeden – może być, że  ostatni – królową prosi… posyła… Bo i cóż po królowej samej?

A królowa przywiodła każdą, co do jednej.

Zgarnął je pszczelarz troskliwy, poupychał i zamknął szczelnie. Rozbrzęczaną, rozedrganą bryłkę życia przed niepogodą schował.

Czy aby tylko nie poginą teraz – tak bez powietrza … kropelki?

Zostaną inne, co na czas same wracają i potrzeby zamykać nie ma…

 

 

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress