A STOPY UROSŁY

listopad 21, 2008 on 2:05 po południu | W NIE CAŁKIEM POWAŻNE | Brak komentarzy


Była taka chroma , mała

To w pułapkę się złapała

W niedomówień łapkę znaną

Dość powszechnie używaną

 

Wlazła małą stopą bosą

Gdy biegała ranną rosą

I łapała w garść motyle

Co na kłosku i na chwilę

 

Wygłodzona – nakarmiona

Zimno przyszło – otulona

Rosła se, a z nią wraz stopy

Gotowane na roztopy

 

Wielkich stóp się dochowała

To już przeszłość: chroma, mała

Co wywrotna jest i tyle

Ujdzie może jedną milę

 

Teraz sadzi siedem mil

W nic nie wpada – tak dla chwil

 Łapki – jedną sporą stopą

Przydeptuje tak „na oko”

 

Niedomówień więc fortele

Rozstawiajcie przyjaciele

Gdzie zachwyty ”nie do wiary!”

I gdy nie żal na to… pary. :)

No Comments yet »

Dodaj komentarz

XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress