maj 31, 2009 on 8:56 po południu | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy


Świata trzęsienie na… uniesienie.


http://www.youtube.com/watch?v=Xn0AoF9zmGc

KI CZORT?

maj 29, 2009 on 1:36 przed południem | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy

ANNA

Imię blade, przezrocze bardzo, jak kościelny kruchy
kwiat - szklane,
niesie ze sobą przedziwną zdolność do cierpień, co
dzień każdy otwiera i goi jak ranę;
morze kochania, źródło przeczyste łez, dźwięk głęboki,
co niebo z ziemią kojarzy…
Milcząca prześwietlona, zjawa, jak odblask święty
przy ludzkiej obecna twarzy.
Niech lepiej dziewczyna nie cierpi: niech nie Anną,
lecz Hanką zastanie!
Będzie jak dzień słoneczny przy zamglonym, jak przy
wieczornym mroku - świtanie;
będzie jak dźwięk miedziany, rozgłośny, przy ginącym
łkaniu spiżowym:
będzie świetna, twarda, niepamiętna, zaborcza… Ostry
duch - w ciele jasnoróżowym.

Kto tamtą skrzywdził, niech do tej na najszybszym
rumaku pospieszy.
bo Anna się wprawdzie po nim na śmierć zapłacze,
lecz Hanka go najprędzej pocieszy.

Kazimiera Iłłakowiczówna - PORTRETY IMION

MISSION IMPOSSIBLE?

maj 29, 2009 on 1:24 przed południem | W OBRAZKI | Brak komentarzy


Mówią, za wcześnie na malinowe

Myślą, wariatka, pukają w głowę

A ona w nosie „mówią” i znika

Nie zapomniawszy nawet koszyka

 

Szepczą, czekają wielce zdziwione

Nie dowierzają. Tak, jak to one

Nie malinowy całkiem to dzień-

Szukać w chruśniaku. Maliny sen

 

Wychodzi z gąszczu trochę zmęczona

I … malinowo pokaleczona

W zapachu cała - malin, w koszyku-

Malin zieleni. No i po krzyku.

 

ZUCH!!!

maj 27, 2009 on 11:20 po południu | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy


Ma się sprawności bądź co bądź

Nie chcieć, nie pytać, nie biadolić

Stalową damę kurwa rżnąć

Co to się w tańcu nie pierdoli

 

Nie kłamać, nie kraść, nie zabierać

Patrzeć, rozumieć, słuchać woli

I z cudzej miski nie wyżerać

I wmawiać sobie, że nie boli.

W RYTMIE BRZUCHA-TYM:)

maj 27, 2009 on 6:22 po południu | W OBRAZKI | Brak komentarzy


Od wnętrza rozhuśtane okrągło,

Kołyszące okrągło na zewnątrz.

Jak wolnego zegara bimbanie.

I jak zegar zgłupiały czasami,

Okrągłości tak tempo wzmagają.

Przeplatają się ósemkami

Z maluteńkich dzwonków

Rozhuśtanym

Szelestem

 

Tak bezwstydnie nieśmiało

Wzbierają …, wzbierają…

A… OSTROGI?

maj 26, 2009 on 5:52 po południu | W OBRAZKI | Brak komentarzy


Zwyczajny dzień

Zwyczajny deszcz

Zwyczajna ulica miejska

Niezwykły… sen?

Niezwykły dreszcz…

I postać jakaś. Anielska?

Skąd! Sen za dnia?

I gdzieżby szła

Anielska postać? Taka?

Środkiem ulicy

W krótkiej spódnicy

I jeszcze na bosaka.

CHABROWA PANIENKA

maj 24, 2009 on 9:54 po południu | W OBRAZKI | Brak komentarzy


W niedojrzałym, spokojnym łanie

Zakola ścieżki złagodzonej

Od początku do brzegu

 

Znikające w słonecznym mrużeniu

Majaczące w serdecznym skupieniu

 

Że  pojawi się kropką odległą

I , że rękę uniesie wysoko

Z oddalenia , tak w mgnieniu

 

A ona…

Roześmiana, zarumieniona

Z wiechciem chabrów w objęciach

Strzępkach  zielska we włosach

Z niedojrzałego

Wyłania się

Tuż

S…MACZNIE…

maj 24, 2009 on 2:01 po południu | W OBRAZKI | Brak komentarzy


Zleniwiony rysunek: karku

Porozrzucanych włosów

Rozrzuconych ramion

Splecionych nóg

 

Otulona w maki firanką

Urzeczona sennym marzeniem

W oczekiwaniu śpiącym

Na czułe rozbudzenie

MUZA MUZY MUZIE :)

maj 23, 2009 on 11:28 przed południem | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy


Trochę tańczyłam, trochę biegałam

Trochę się z łyżką przekomarzałam

Trochę sprzątałam, trochę brudziłam

A przy tym wszystkim – trochę nuciłam

 

Bowiem są nuty na niepogodę

Nawet  i  owszem  w pogodną środę

Lepsze niż olej z rozmysłem lany

Czy wosk kuglarsko wręcz układany  

CZERWONY KAPTUREK

maj 23, 2009 on 9:19 przed południem | W OBRAZKI | Brak komentarzy

Całkiem nowa czapka - czerwona

Kapi…talnie  - prawie - znaczona

 

Przy czym - prawie - żadna różnica

Przy czym - w trawie tonie kotwica

 

By ujarzmić … ciemne, wzburzone

By okiełznać morze ;) … zmierzwione

 

 

Nastpna strona »

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress