UROCZA

lipiec 20, 2009 on 3:44 po południu | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy

Wściekła na swoją naiwność
A jeszcze tłumaczy… “dziwność”

PIASKOWA WRÓŻBA

lipiec 20, 2009 on 10:48 przed południem | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy

Garstka piachu mokrego w dłoni
Tak czy owak wyschnie. Uroni

W przesypaniu do drugiej wolnym
Raz kolejny, raz już mozolny
W bezmyślności  przesypywaniu
W zagapieniu, zaspaniu, przespaniu

Aż na dłoniach obu zostały
Jeszcze mokrych – może płakały?
Przyklejone ziarenka, chwile
Przycupnięte w zmierzchu motyle

Co, gdy dłoń jest dłonią ściśnięta?
Co, gdy ziemią smakuje mięta?

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress