PIASKOWA WRÓŻBA

lipiec 20, 2009 on 10:48 przed południem | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy

Garstka piachu mokrego w dłoni
Tak czy owak wyschnie. Uroni

W przesypaniu do drugiej wolnym
Raz kolejny, raz już mozolny
W bezmyślności  przesypywaniu
W zagapieniu, zaspaniu, przespaniu

Aż na dłoniach obu zostały
Jeszcze mokrych – może płakały?
Przyklejone ziarenka, chwile
Przycupnięte w zmierzchu motyle

Co, gdy dłoń jest dłonią ściśnięta?
Co, gdy ziemią smakuje mięta?

No Comments yet »

Dodaj komentarz

XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress