MIMOCHODEM
sierpień 15, 2009 on 3:07 po południu | W BEZ-MIARY | Brak komentarzyPonauczam Cię miłości każdej
Rozdrażnionej cieknącą strużką jakąś
Poruszonej bławatków wiechciem zwiędłym
Z nierozumienia wkurzonej , co proste takie
Rozżalonej z zapomnień urodzinowych
Roztęsknionej z daleka i bliska
Samotnej troszkę w zajęciu sobą
Nieco zaborczej i ciut zazdrosnej od niegrzeczności
Rozleniwionej wieczorem dusznawym
Figlarnej rannym różowym humorkiem
Rozumnej w pochylonym zmęczeniu
Ciepłej, kiedy szkło do połowy
I zdziczałej. Bardziej niż zwierzę
Z galopadą stada motyli
Z brakiem tchu od nadmiaru wzruszenia
Blisko tak, na granicy cierpienia
A Ty tylko naucz mnie siebie
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress