NIE CAŁKIEM UPADŁE
wrzesień 30, 2009 on 8:36 przed południem | W BEZ-MIARY | Brak komentarzyCzterech skrzydlatych przy brydżu zastało
Cichuteńkie Spadanie z obłoków
Wołać znowu już nawet nie śmiało
I nie lało już łez potoków
Stęknął skrzydlaty, mruknął: do diaska,
Ileż razy będzie się wspinać?
Może tak wreszcie i jeśli łaska
Już nie musieć nad Tym się zginać?
Skrzydła rozłożył whiskaczem chlapnięte
Przewróconym całkiem niechcąco
Chwycił, przytulił, wygładził, co zmięte
Spadaj, szepnął, bo tu za gorąco.
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress