MYŚL

październik 8, 2009 on 6:06 przed południem | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy


Rozpięta, naprężona

Od pyska do ogona.

Podcięta, odskrzydlona

Smętnie okulawiona.

 

Z kropelek koralami,

Powieszonymi snami,

Ostrymi draśnięciami,

Od bandaży nitkami.

 

Myśl. Taka niekudłata

Z babiego jakby lata.

 

 

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress