ZE SZCZYPTĄ MIĘTY
październik 13, 2009 on 10:14 po południu | W BEZ-MIARY | Brak komentarzyPuste garnki dnami do góry,
Rzędem na płocie omszałym
Koleboce niezręcznie kot bury
Spacerem dziwnie zgłupiałym.
Liści kupa skośnie szurnięta
Zamaszystym wiatru kopnięciem.
Tylko w kubku parzona mięta
Co dzień świeża. Tuż przed uśnięciem.
No Comments yet »
Dodaj komentarz
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress