CZARY-MARY

październik 20, 2009 on 7:41 przed południem | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy


Wypadła śliwka z kompotu

Wpół zdania, bez kłopotu.

Troszeczkę na temblaku

Szukała swego smaku.

 

Wypatrywała koloru

Osobliwego wzoru,

Że… znaki, dziwy, wiersze…?

To słowa najznaczniejsze.

 

Odnalazła się w lodach.

Bez wspinania po schodach,

Gdzieś u schyłku mocowań.

Prosta magia, bez knowań.

 

 

 

No Comments yet »

Dodaj komentarz

XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress