Z CUDEM W KONTAKCIE

grudzień 21, 2009 on 2:24 przed południem | W OBRAZKI | Brak komentarzy


Umordowany stróż poczciwina

Łamiąc zakręty przepisy ścina

Pędem za panią pełną jasności

Po raz kolejny zaczyna pościg

 

Pani Objawień w szal zamotana

W golfie sterczącym, z wełny barana

Ciskając przekleństw snop cudnie jasnych

Szuka podzianych rękawic krasnych

 

Kluczyk w podarku panom rabusiom

Gotów w stacyjce, kusi, by usiąść

Zostawia pani biegnąc myślami

Przed czerwonymi swymi butkami

 

Łask pełna oraz rąk – pełnych toreb…

Lśnieniem dotknięte zaczyna goreć

To, co u innych niełatwopalne.

Takie myślenie zwykłe, normalne

 

Kieszenie puste. Prawie. Gdzie klucz?

Siaty w pogardę!, torebka w pucz!

W bliskości akcie niemal intymnem

Znów lśnienie-wieniec z laurem i hymnem

 

O Alleluja!!!, Jasności chwała!!!

Wsiadła, zamknęła…, uff – pojechała.

Podparł się łokciem, zasiadł okrakiem

Może by inny i czmychnął rakiem…

 

Ten ciężkim gestem w szczycie mordęgu

Dzwoni do Ciebie: „Te, bądź w zasięgu.

Trzeba odsapnąć, znów jutro z trudem

Panią Objawień mus styknąć z cudem.”

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress