O KIJU

styczeń 10, 2010 on 2:09 po południu | W FRASZKA CZY COŚ | Brak komentarzy

Kij ma dwa końce – prawda to prosta.

Czemu wciąż jednym dajesz się chłostać?

Daj się popieścić i drugim jeszcze.

Będzie… inaczej. Zaręczam.

                            Wieszcz.

 

ZA ROZUMEM

styczeń 10, 2010 on 12:18 po południu | W FRASZKA CZY COŚ | Brak komentarzy

Z tęsknoty zgłupiałam. Jak Ty – nikt nie umie.

Mój mały, przecudny, kobiecy rozumie.

UŻYTEK Z MUCHOPACKI

styczeń 10, 2010 on 11:42 przed południem | W FRASZKA CZY COŚ | Brak komentarzy


Na ignoranta wystarczy

Miast zbroi – w osłonę tarczy

Miast miecza – packi gumowej

I gram rozsądności zdrowej

 

Pancerz przywdziewać, broni dobywać?

Spróbuj no łapki muszej używać.

 

NAIWNA

styczeń 9, 2010 on 7:10 po południu | W FRASZKA CZY COŚ | Brak komentarzy

Wysupłał łechcąco z jej warg sromoty

Dwa słowa, pytanie na skraju głupoty.

 

PO-UFNE

styczeń 2, 2010 on 5:05 po południu | W ARCHIWUM | Brak komentarzy


Przypadek taki…, przypadek zaniedbania

A potencjału moce.

Zaniechania grzech? Grzechu zaniechanie?

Sekret zgłuszony kocem.

 

 

 

BARDZO PRZYZIEMNY ZNAK

styczeń 2, 2010 on 12:12 po południu | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy


W końcówce jakiegoś czasu

O nic dużo hałasu.

Nieduże jakby – puk.

I o to cały huk?

 

Puk może i nieduży,

Ot tyle, co w kałuży

Wiosną wody zostało.

Wręcz żenująco mało.

 

Gdyby jednak nie ów…

Poznać by można rów,

Kościano szczupłe dłonie,

Zwiędło-korzenne wonie.

 

Z pewnością znak to był.

I choćbyś skisł lub zgnił

Gderają Ci po drodze:

Przejmij lub… oddaj wodze.

 

Może odkryj księżniczkę.

Pozwól, by z dyni w bryczkę

Mógł spec od zmian koronnych.

 

Na wytrawne ze słonych.

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress