PO-UFNE
styczeń 2, 2010 on 5:05 po południu | W ARCHIWUM | Brak komentarzyPrzypadek taki…, przypadek zaniedbania
A potencjału moce.
Zaniechania grzech? Grzechu zaniechanie?
Sekret zgłuszony kocem.
BARDZO PRZYZIEMNY ZNAK
styczeń 2, 2010 on 12:12 po południu | W BEZ-MIARY | Brak komentarzyW końcówce jakiegoś czasu
O nic dużo hałasu.
Nieduże jakby – puk.
I o to cały huk?
Puk może i nieduży,
Ot tyle, co w kałuży
Wiosną wody zostało.
Wręcz żenująco mało.
Gdyby jednak nie ów…
Poznać by można rów,
Kościano szczupłe dłonie,
Zwiędło-korzenne wonie.
Z pewnością znak to był.
I choćbyś skisł lub zgnił
Gderają Ci po drodze:
Przejmij lub… oddaj wodze.
Może odkryj księżniczkę.
Pozwól, by z dyni w bryczkę
Mógł spec od zmian koronnych.
Na wytrawne ze słonych.
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress