BO WARTO

marzec 31, 2010 on 5:49 po południu | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy

Roztrwonione, przegwizdane czułości

Zastawione w szczeniackiej grze w kości,

Lichwiarzowi oddane za grosze.

Poczekają pewnego „poproszę”.

 

Aż się zjawi (nie chłystek) koneser.

Bez wahania  zasobny neseser

Lichwiarzowi otworzy przed nosem.

Przekonanym, zniżonym głosem

Powie: weź pan tę całą zawartość.

Jeśli mało – dołożę, bo warto.

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress