MALARKA

czerwiec 28, 2010 on 7:12 po południu | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy

Rzeczywiście, zakochanie, że ma kolor niebieski.
Od początku bez granic, nic od kreski do kreski.
Z postrzępionym pierzasto i świetliście tak brzegiem
Blado jasno różowym – kropla soku ze śniegiem.

Wysokościom niech chwała; śmiałek, tchórz – lewituje
I w odmęty, czeluście bez namysłu nurkuje.
Łapie oddech głęboki z cichutkiego westchnienia
Gór podnosi łańcuchy, na kamieniu kamienia

Nie zostawia jednego; wszystkie karnie z ochotą
Maszerują zastępem nie zważając na błoto.
A miłości kolory? Jakie są, ktoś mi powie?
Cicho sza…, namaluję. Całym sercem gdzieś w głowie.

No Comments yet »

Dodaj komentarz

XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress