DEDYKACJA
lipiec 23, 2010 on 9:20 po południu | W BEZ-MIARY | Brak komentarzyZatnę się w palec ukradkiem
I napełnię kielich czerwienią
Niech się rumienią
Ci którzy dziwnym przypadkiem
Dzwony bez serc do łkań rozdzwonili
Że niby w mordę tacy mili
Tym co się na krzywe oko zdaje
Że w pustynie mienią się gaje
A ręki uścisk twardy
Ton hardy
To skorupa beton nic miękki
Lata świetlne od cienia udręki
Że wielka jak słoń szara łza
Przywilej i prawo tak na chłodno
Wyłączność
Oczu
Co
Patrzą
Modro
No Comments yet »
Dodaj komentarz
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress