ALIAŻ SZAROŚCI

sierpień 17, 2010 on 2:07 po południu | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy

Najpiękniejsza jest taka w pełnej gamie szarości,
Porywana wiatrami gór i morza przemiennie,
Układana na przyszłość, załamuje nicości,
Satynową gładkością połyskuje codziennie.

Czasem płótna szarego prowokuje zgrzebnością,
Ze zmarszczkami na zawsze, prasowaniom oporna,
Za to ciągle w całości, chociaż wykwintnym gościom
Pospolita zbyt może się zdawać, toporna.

Na tej wielkiej płachcie, szorstkim obrusie
Pośród kilku tysięcy plam niezręczności
Rozkwitają polany – i nie dają zagnuśnieć –
Kwiatem drobnych podarków. Ot, kolory miłości.

No Comments yet »

Dodaj komentarz

XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress