ŚWIATŁO W PRYZMACIE
lipiec 31, 2011 on 12:48 przed południem | W BEZ-MIARY | Brak komentarzyTak jednostajnie pada.
W zakamarkach czai się. Zdrada?
Nie zdrada to. Niepokoje,
O wiosny, lata, jesienie,
Że głupi przypadek zmieni,
Zamknie księgę na stronie,
Tej przedostatniej.
REMONT
lipiec 22, 2011 on 9:55 przed południem | W BEZ-MIARY | Brak komentarzyWróżę z wąskiej bruzdy na ścianie
I ze zmarszczki na Twoim policzku.
Rzucam czar: niechaj się stanie,
Zgiń, przepadnij maro prześliczna.
Nimfy błotne blado-niebieskie
Wspominają z bagien rozkosze,
Twoich ramion spragnione jeszcze,
Wiotkie ciała kładą na nosze.
Na tych błotnych grałeś w pejzaże
Wyrysowane z błękitów,
Mocnym śladem wdeptane od wrażeń,
Twoich tam, zdrapuję z sufitu.
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress