PAŹ

sierpień 13, 2011 on 8:06 po południu | W BEZ-MIARY | Brak komentarzy

Upić bym się chciała tak bardzo,
Ze zrozumiesz, czym drżą moje ręce.
Podstępnie ululać swoją hardość,
Rano z kacem się minąć w łazience.

Swoich słów nie pamiętać , ot pustka,
Przeświadczenie mieć tylko niejasne,
Że ten motyl, co mi usiadł na ustach
Brzegiem snu dziś odfrunie do jaskiń.

Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress