SZCZYPTA MIGDAŁOWEJ ŁUPINY
październik 9, 2011 on 2:08 po południu | W BEZ-MIARY | Brak komentarzyMigdałowo otumanił się czas. Świat jesienią
Wziął w posiadłość zapachem, porozpalał, zrumienił.
Przyczajony, rozpuścił poskrywane gdzieś moce,
Intrygował, rozdrażniał, wachlarz zdarzeń roztoczył.
Prócz zmysłowych pomieszań pochłanianych, omamił.
Rozsmakował goryczką kawy łyk z migdałami.
Porozczulał pół na pół, lubieżnością troskliwie,
Zmatowioną chropawość wschodem wiary rozszkliwił.
Jesiennego, gdy czasu pół łyżeczki zabraknie ,
Pozapada w głąb śnieżny chęć do życia. Bez łaknień
Pozostanie w niewoli już na zawsze uśpiona.
Zamarzanie nie boli, tak przyjemnie się kona.
No Comments yet »
Dodaj komentarz
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress