AMETYST
kwiecień 5, 2008 on 10:51 przed południem | W KAMIENIE | Brak komentarzyZobacz, jaki ten AMETYST jest smutny. I cichy – położony w cieniu. Blask? Jaki blask? Chyba tylko poświata fioletu i czerni jakiejś żałobnej. Zamknięty i zadumany. Nie poruszysz w nim żadnej struny – napięte do granic, choć spokój w nim widzisz tylko. Może zwątpienie jeszcze… Zerwać możesz jedynie – tę strunę którąś, tę nadwątloną , bo szarpaną nieustannie od czasów zamierzchłych… Jak człowiek z kielichem wina popijanym dla… nie dla przyjemności, dla zapomnienia.
Połóż w słońcu!!! Nie powstrzymasz tych iskier i nutek! I tej zmienności niewiarygodnej! Niespodzianie strzela uśmiechami i przygasa na chwilkę krótką, i mieni się szczebiotem prawie dziecięcym – do różu podobnym, i powagą mężczyzny dojrzałego wpada w zamyślenie z refleksją krótką, a celną, jak błysk zachodzącego słońca w szczelinie chmury – nasycony strużką ciemnej krwi. A może kobieta to, może to ona stateczna taka się wydaje, a na policzku rumieniec ciemny skrywany ciężkim kosmykiem włosów … od czego on – ten pąs i ten uśmiech na ustach , powstrzymywany z trudem? Od wina…? , co kropla została na…
Ogrzej go jeszcze, ogrzej bardziej. Daj mu słońca do woli i jeszcze więcej. Więcej niż chce, i więcej niż wydaje się możliwe dawanie. Oślepi Cię bielą przejrzystą. Nie jak kryształ! I nie jak … Jak nic więcej.
Zamkniesz oczy w pierwszym odruchu – zabolało…? To nie ból, to zachwyt…
kwiecień 5, 2008 on 10:40 przed południem | W KAMIENIE | Brak komentarzy
Szlachetne, pół…, czy zwykłe polne…
Kamienie, to kamienie. Trzeba je umieć w porę złapać. Nie pozwolić im upaść. Wyrzucić obszernym zamachem ramienia lub … wykorzystać:)
Ich tajemnicę, moc nieodgadnioną schowaną w barwie, blasku albo aksamitu matowym cieple. A polne? Co z nimi? Mają urok! Dzikości , niezdobycia… choć darmowe to cacka.
A co z rysami, co szpecą idealną postać? Czy to pewne, że szpecą? A jeśli to pozór tylko? Kamień z rysą to duma i hardość. I udręka. I niepowtarzalność. A Ciebie rozczula , roztkliwia… rozpala i dodaje siły.
Jeśli dasz radę nie rozpłynąć się w tym wzruszeniu…
Wpisy i komentarze feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress