<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3" -->
<rss version="0.92">
<channel>
	<title>OPAL</title>
	<link>http://www.pokrywka.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 07 Feb 2010 10:58:00 +0000</lastBuildDate>
	<docs>http://backend.userland.com/rss092</docs>
	<language>en</language>
	
	<item>
		<title>TAK SIĘ NIE ROBI?</title>
		<description>




Ukradłam krater z Księżyca
Oddałam zaćmienie Słońcu
Zabrałam cięcie nożycom
Stanęłam na palców końcu </description>
		<link>http://www.pokrywka.com/2010/02/06/tak-sie-nie-robi/</link>
			</item>
	<item>
		<title>GDYBANIE NA PÓŹNE ŚNIADANIE</title>
		<description>


Gdybym rysować umiała
Narysowałabym siebie
 
Jeśli zaklęcia bym znała
Czar rzuciłabym w niebie
 
Gdybym widzieć nie chciała
To… z przymrużeniem oka
 
Gdybym latać znów śmiała
Czy byłabym wysoko?
&#160;




  
http://aeszka.wrzuta.pl/audio/3aosm1CYlk5/reni_jusis_-_kiedys_cie_znajde
&#160;
&#160;
&#160; </description>
		<link>http://www.pokrywka.com/2010/02/06/322/</link>
			</item>
	<item>
		<title>STALOWE BRĄZY</title>
		<description>



Zapaćkane lepiąco na biało
Niczym z bajki ruskiej pejzażyk
To, czym kiedyś się oddychało
I bez czego nie dało się marzyć
 
Jak babcine serwetki-mikrusy
Z  wiklinowego koszyka
Zalepiają i oczy, i uszy
Perspektywa zaprzyszła umyka
 
Oblepiły zaspą widzenie
Ciepłe brązy zakryły ładnie
Zawieruchą, miecią, zaćmieniem…
Ciepła brązów nic nie ukradnie



  http://sunny-and-angel.wrzuta.pl/audio/1vpBVDPKblU/marek_jackowski_-_oprocz_blekitnego_nieba




 </description>
		<link>http://www.pokrywka.com/2010/02/06/stalowe-brazy/</link>
			</item>
	<item>
		<title>BYCIE W &#8230;, OT, BYCIE</title>
		<description>



Bycie sednem i brzegiem nierównym
Kapitanem, sterem i… gównem
&#160;
&#160; </description>
		<link>http://www.pokrywka.com/2010/02/06/bycie-w-ot-bycie/</link>
			</item>
	<item>
		<title>O KIJU</title>
		<description>



Kij ma dwa końce – prawda to prosta.
Czemu wciąż jednym dajesz się chłostać?
Daj się popieścić i drugim jeszcze.
Będzie… inaczej. Zaręczam.
                            Wieszcz.
&#160; </description>
		<link>http://www.pokrywka.com/2010/01/10/o-kiju/</link>
			</item>
	<item>
		<title>ZA ROZUMEM</title>
		<description>





Z tęsknoty zgłupiałam. Jak Ty – nikt nie umie.
Mój mały, przecudny, kobiecy rozumie.

   </description>
		<link>http://www.pokrywka.com/2010/01/10/madrosc-po-damsku/</link>
			</item>
	<item>
		<title>UŻYTEK Z MUCHOPACKI</title>
		<description>





  
Na ignoranta wystarczy
Miast zbroi – w osłonę tarczy
Miast miecza - packi gumowej
I gram rozsądności zdrowej
 
Pancerz przywdziewać, broni dobywać?
Spróbuj no łapki muszej używać.
&#160; </description>
		<link>http://www.pokrywka.com/2010/01/10/pelny-kurs-postepowania-z-no-jak-mu-tam/</link>
			</item>
	<item>
		<title>NAIWNA</title>
		<description>



Wysupłał łechcąco z jej warg sromoty
Dwa słowa, pytanie na skraju głupoty.
&#160; </description>
		<link>http://www.pokrywka.com/2010/01/09/naiwna/</link>
			</item>
	<item>
		<title>PO-UFNE</title>
		<description>



  
Przypadek taki..., przypadek zaniedbania
A potencjału moce.
Zaniechania grzech? Grzechu zaniechanie?
Sekret zgłuszony kocem.
&#160;
&#160;
&#160; </description>
		<link>http://www.pokrywka.com/2010/01/02/po-ufne/</link>
			</item>
	<item>
		<title>BARDZO PRZYZIEMNY ZNAK</title>
		<description>





  
W końcówce jakiegoś czasu
O nic dużo hałasu.
Nieduże jakby – puk.
I o to cały huk?
 
Puk może i nieduży,
Ot tyle, co w kałuży
Wiosną wody zostało.
Wręcz żenująco mało.
 
Gdyby jednak nie ów…
Poznać by można rów,
Kościano szczupłe dłonie,
Zwiędło-korzenne wonie.
 
Z pewnością znak to był.
I choćbyś skisł lub zgnił
Gderają Ci po drodze:
Przejmij lub… oddaj wodze.
 
Może ...</description>
		<link>http://www.pokrywka.com/2010/01/02/bardzo-przyziemny-znak/</link>
			</item>
</channel>
</rss>
